• Home
  • Piłkarze bez punktów
Na zdjęciu piłkarz Lechii Tomaszów w pojedynku o piłę z piłkarzem drużyny przeciwnej. Bliski kontakt fizyczny
2026-10-26

Piłkarze bez punktów

Bez punktów wrócili z Mińska Mazowieckiego piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki. Zielono-czerwoni przegrali z Mazovią 3:1 (2:0) w wyjazdowym meczu 14. kolejki Betclic I grupy III ligi. Tomaszowianie mieli swoje okazje, których nie wykorzystali i tym samym nie poprawili swojego dorobku punktowego.

Mazovia Mińsk Mazowiecki – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1 (2:0).
Bramki: Rafał Parobczyk 10, Michał Kobiałka 27, Adrian Szczutowski 72 – Kacper Popławski 90+2-karny.

Lechia: Mateusz Awdziewicz – Maksym Rosiński, Krystian Kolasa, Marcin Orzechowski, Artur Czupryński (73. Szymon Warczyński) – Marcin Pieńkowski, Miłosz Pawlusiński (81. Miłosz Wojtaszek), Daniel Chwałowski (81. Eryk Kaproń), Bartłomiej Chyb – Łukasz Racis (62. Filip Zawadzki), Bartosz Bogus (62. Kacper Popławski).

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Lechii. Już w 5. minucie Marcin Pieńkowski zdecydował się na strzał zza pola karnego, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i uratowała gospodarzy przed utratą bramki. Chwilę później Mazovia odpowiedziała groźnym dośrodkowaniem w pole karne zielono-czerwonych. Mateusz Augustyniak próbował zamknąć akcję strzałem głową, ale z bliskiej odległości nie zdołał trafić w piłkę. W 7. minucie ponownie zaatakowała Lechia. Po udanym dryblingu Pieńkowski dośrodkował na dalszy słupek, gdzie do piłki doszedł Daniel Chwałowski. Jego uderzenie głową pewnie jednak obronił Dawid Rosiak. Trzy minuty później gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne Lechii piłka została wybita zbyt krótko i trafiła pod nogi Rafała Parobczyka. Zawodnik Mazovii mocno uderzył zza pola karnego, umieszczając futbolówkę w siatce. Po zdobyciu bramki gra nieco się uspokoiła, a rywalizacja przeniosła się głównie do środkowej strefy boiska. W 27. minucie miejscowi zadali jednak kolejny cios. Michał Kobiałka podwyższył prowadzenie Mazovii na 2:0. Lechia próbowała odpowiedzieć. W 32. minucie Bartosz Bogus otrzymał dobre podanie od Marcina Pieńkowskiego i znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego strzał obronił bramkarz gospodarzy. W dalszej części pierwszej połowy nie brakowało niedokładności po obu stronach. Zielono-czerwoni starali się konstruować ataki, jednak defensywa Mazovii skutecznie wypychała ich poza pole karne. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0.

Po zmianie stron Lechia ruszyła do odrabiania strat. Tomaszowianie byli aktywniejsi, przejęli inicjatywę i przez dłuższy czas utrzymywali grę na połowie rywali. Mazovia dobrze jednak organizowała się w defensywie, nie dopuszczając do groźnych sytuacji pod własną bramką. Z biegiem czasu gospodarze coraz wyraźniej skupiali się na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki i szukali swoich szans w szybkich kontratakach. W 67. minucie jeden z zawodników Mazovii oddał strzał zza pola karnego. Po rykoszecie piłka odbiła się od słupka i opuściła boisko. Pięć minut później miejscowi przeprowadzili skuteczną kontrę, którą na bramkę zamienił Adrian Szczutowski. Lechia walczyła do końca i w doliczonym czasie gry zdobyła honorową bramkę. W 90+1. minucie w polu karnym gospodarzy faulowany był Kacper Popławski. Sam poszkodowany podszedł do rzutu karnego i minutę później pewnym strzałem pokonał bramkarza ustalając wynik spotkania na 3:1.

Żółte kartki: Michał Kobiałka, Michał Zwierz, Mateusz Bienias, Tomasz Wełna (Mazovia) – Artur Czupryński (Lechia).

Sędziował: Michał Chmarycz (Jonkowo).